Dziś chciałabym Wam opowiedzieć troszkę o wydarzeniu, które na dłużej zostanie w mojej pamięci. Mowa o trzydniowym konwencie tatuażu Tattoo Jam w radomskiej galerii ,,Rosa''. Trwał on od zeszłego piątku do niedzieli, aczkolwiek ja byłam tam tylko w sobotę. Muszę przyznać, że poszłam pomimo przeziębienia, ponieważ byłam już nakręcona od kilku dni. Zacznę od przedstawienia Wam tego, co dzieje się na takich konwentach i dlaczego warto było pojść.
- Możliwość przyjrzenia się z bliska zabiegowi wykonywania tatuażu.
- Możliwóść zapoznania się ze sprzętem do tatuowania.
- Możliwość spróbowania swoich sił w tatuowaniu profesjonalną maszynką na skórce od banana.
- Rozmowa z tatuażystą i ewentualne umówienie się na tatuaż.
- Zrobienie sobie tatuażu, oczywiście za opłatą taką jak w salonach tatuażu.
- Możliwość zakupu koszulki z wybranym logiem danego studia tatuażu.
- Możliwość napicia się zimnego piwa w doborowym towarzystwie.
- Możliwość posłuchania dobrej muzyki.
- Możliwość poznania wspaniałych ludzi o podobnych zainteresowaniach.
Pozdrawiam, Kasia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz