Dziś obiecany post o włosach zniszczonych przez suszarki, prostownice i lokówki. Zacznę może od tego, że nie rozumiem fenomenu prostownicy. Dlaczego młode dziewczyny jak jeden mąż codziennie prostują włosy? Czy nie można to wyjść normalnie w swoich naturalnych włosach? Przepraszam, zapomniałam, że przecież trzeba wyglądać tak jak reszta i mieć idealnie proste włosy. Kurczę, gdybyście zdały sobie sprawę, jak te wszystkie urządzenia niszczą Wasze jeszcze młode włosy, daję sobie rękę uciąć, że skończyłaby się moda na stylizowanie włosów na gorąco. Ja rozumiem, raz na jakiś czas, przed wielkim wyjściem, ale żeby codziennie? Po pierwsze od tego typu ,,pielęgnacji'' włosów rozdwajają się końcówki (jeśli u Ciebie jeszcze się nie rozdwajają to nie martw się, niedługo zaczną). Po drugie włosy mogą wolniej rosnąć, wypadać, łamać się, wyglądać ohydnie. Jeśli już dotarło do Ciebie jak bardzo je niszczysz poprzez nadmierne prostowanie, suszenie, czy kręcenie, przeczytaj moje poniższe rady na zregenerowanie takich włosów.
- Najważniejszą rzeczą jest zaprzestanie robienia powyższych czynności.
- Jeśli już musisz suszyć włosy, rób to za pomocą zimnego powietrza. Większość nowoczesnych suszarek ma taką opcję, a jeśli w Twojej jej nie ma, masz dwie możliwości: zakup nową suszarkę, lub przestań suszyć włosy w ogóle.
- Na jakiś czas skończ z farbowaniem włosów. Farba też je niszczy!
- Myj włosy co 2-3 dni i częściej je upinaj, np. w warkocza, który jest najbezpieczniejszą fryzurą dla zniszczonych włosów. Rozpuszczone są narażone na wiatr, plątanie się w coś, zaczepianie o coś.
- Na noc pleć włosy w luźnego warkocza. Spanie w rozpuszczonych naraża je na wyłamywanie się podczas snu.
- Nie kładź się do łóżka w mokrych włosach. Aby temu zapobiec myj włosy po południu, jeśli wiesz, że nigdzie nie wychodzisz i poczekaj aż same wyschną.
- Możesz zacząć stosowanie maseczek regenerujących włosy, jest ich pełno na sklepowych półkach.
- Podetnij zniszczone końcówki, ewentualnie obetnij włosy do takiej długości, aby ich końce były mocne. W tym wypadku nie jest ważna długość, liczy się stan Twojej fryzury!
- Jeśli znowu chcesz wrócić do prostowania, kręcenia, czy suszenia włosów, zacznij czytać tego posta od początku.
- Kiedy masz ważne wyjście, a chcesz aby Twoje włosy były falowane, możesz użyć jednej z metod kręcenia włosów bez użycia temperatury (wiele propozycji znajdziesz na YouTube).
- Jeśli masz włosy kręcone, a chcesz by były proste, używaj na co dzień okrągłej szczotki.
- Skończ z lakierami do włosów, piankami, czy żelami!
- Jeśli moje rady nadal Cię nie przekonały do zaprzestania ,,niszczenia sobie włosów'', ogól się na łyso.
Pozdrawiam, Kasia.
Kasiu :) nie każdy ma idealnie proste włosy lub idealne loki, każda z nas chce wyglądać pięknie i czasami nie mamy innego wyboru, tak zwana "szopa" na głowie czyli spuszone wyglądające jak siano włosy nie prezentują się dobrze, masz normalne włosy wiec nie znasz problemu młodych dziewczyn.. przeczytac ten post, może niektóre z nas zastanawia się czy warto, ale nie odstawia prostownicy od zaraz.. zostaje nam jedynie prostowanie keratynowe, patrząc na temat postu liczyłam na cos więcej na jakieś domowe sprawdzone sposoby, na jakies tanie produkty? ktore nie zregeneruja naszych włosów w stu procentach ale w pewnym sesie nam pomoga, wszystkie gwiazdy filmowe kręcą, prostuje, susza, stylizacja włosy w różne sposoby, używają pianek i lakierów a ich wlosy? nadal sa piękne i zdrowie... gdybys mogla zrobić post z domowymi sposobami ale takze tanimi sprawdzonymi maseczkami, odzywkami itd wielu dziewczyna by sie to przydalo o wiele wiecej niz takie gadanie, bo nie odstawia prostownicy, jezeli chca wyglądać dobrze..
OdpowiedzUsuńHej, po pierwsze dzięki, że napisałaś. Po drugie myślę, że pierwszym krokiem w regenerowaniu włosów jest właśnie odstawienie tego, co je niszczy. Zgodzę się z Tobą, nie znam tego problemu i osobiście nienawidzę, gdy ktoś kręci mi włosy, lub kiedy muszę je wysuszyć. Jednak w moim przekonaniu dziewczyna, która chce mieć ładne, zdrowe włosy musi wiedzieć, jak takie ,,stylizacje'' je niszczą. Powiedzmy, że to była pierwsza część postu ,,Damaged Hair''. Jeśli na tym etapie kilka osób zrezygnowało już ze spalania włosów, to mam wspaniałą motywacją do napisania drugiej części :) ja osobiście nigdy nie miałam sytuacji na tyle poważnej bym musiała włosy obcinać, bo były tak okropne... Od zawsze o nie dbam, jednakże mam jakąś wiedzę na ten temat, dlatego jeszcze do tego wrócę, obiecuję!
UsuńBtw. można do mnie pisać również na FB, jeśli chcesz wymienić się ze mną swoimi metodami na piękne włosy :) pozdrawiam, Kasia :)
czytasz jeszcze jakies blogi? moglabys podac ich nazyw?
OdpowiedzUsuńCzytam jeszcze www.kesencja.com oraz bynatts.blogspot.com (dopiero zaczyna, więc możecie sobie obczaić).
UsuńRzeczywiście te rady są mało praktyczne. Wiele dziewczyn stosuję prostownicę itp a ma piękne włosy to kwestia odpowiedniej pielęgnacji. Jak można nie farbować włosów, gdy się to już zaczęło robić. Mamy chodzić z odrostami do uszu? Pisałaś, że zaplatasz włosy w warkocz na noc. Z doświadczenia wiem, że gdy rano je rozplotę wyglądam jak dziecko z podstawówki z wieśniacką falką. Jeżeli ty tak chodzisz( bo prostownica to zło dla Cb) to widać masz słabe wyczucie stylu, trochę starodawne. P.S Po okularach było już to widać.
OdpowiedzUsuńUuuuu, niezły hejt :D udał Ci się! Wiedziałam, że ten post będzie dla Was bardzo kontrowersyjny i przyniesie wiele ,,śmiesznych'' komentarzy :) W sumie nawet się cieszę, że ktoś odważył się to napisać. Ja jedynie odpowiem tak: wolę wyglądać żałośnie, aczkolwiek oryginalnie i po swojemu niż być taka sama jak Wy wszyscy, pojebańcy :) trzymaj się tam cieplutko!
UsuńTo nie jest śmieszny komentarz tylko po prostu osoba wyraziła swoją opinię :) Nie każdemu musi się podobać to co tobie Kasiu :) więc nie nazywaj ich od razu pojebańcami, a anonim wyżej ma 100% rację :) pozdrawiam...
UsuńAle przecież ja nikomu nie każę lubić tego, co ja. Pojebańcami nazywam ludzi, którzy zamiast patrzeć na swoje wady wytykają czyjeś, nawet nie znając danej osoby. Również pozdrawiam :))
UsuńKasiu,
OdpowiedzUsuńUważam, że to co tutaj napisałaś nie ma kompletnie znaczenia dla dziewczyn, które używają, prostownic, suszarek czy lokówek. Nie pomogą nam twoje komentarze na temat niszczenia włosów, bo sądzę, że każda osoba, która używa tych urządzeń zna konsekwencje tego co robi. Nie wiem czy akurat Ty masz problem z włosami, ale wystarczy odpowiednia pielęgnacja i włosy nadal mogą być zdrowe i piękne.
Szczerze uważam, że nie możesz mieć szerokiej wiedzy na temat zniszczonych włosów, skoro sama takich problemów nie miałaś (czytałam pierwszy komentarz)
Co do mycia, to nie rozumiem troszkę. Jeśli młodzież(bo głównie ona lecz nie tylko) ma problemy z przetłuszczającymi się włosami to ma myć je co parę dni i męczyć się ze swędzącą skórą głowy? To już jest indywidualna potrzeba.
A te odpowiedzi pod komentarzami i używanie wulgarnego słownictwa nie przyciąga nowych czytelników, wręcz odpycha stałych. :)
Gorąco pozdrawiam.
Faktycznie, nie znam się na zniszczonych włosach, ale chciałam dobrze, ponieważ kiedyś w komentarzach ktoś mnie o to poprosił.
UsuńNie miałam na myśli męczenia się z tłustymi włosami, ale uważam że codzienne ich mycie nie wpływa na nie najlepiej.
Prawdopodobnie przygotuję ten post jeszcze raz za jakiś czas, kiedy może moja wiedza się poszerzy. Ten natomiast skasuję, skoro tyle o niego hałasu.
Co do wulgaryzmów, zdaję sobie sprawę, jak niefajnie się je czyta, ale uwierz mi czasem trzeba się nimi posłużyć.
Mam nadzieję, że nie straciłam przez to czytelników.
Dzięki za szczerą opinię i pozdrawiam! :)
nie kasuj tego posta
Usuńzaraz zaraz, nie miałaś problemu ze zniszczonymi włosami i wkurzasz się na dziewczyny które mają? nie mierz innych swoją miarą bo każdy ma inne włosy i niektóre dziewczyny naprawdę muszą natrudzić się aby ich włosy ładnie wyglądały. Nie piszę tego żeby było ci przykro, chcę po prostu ci coś uświadomić, więc mam nadzieję że nie będziesz zła :)
OdpowiedzUsuńzaraz zaraz, nie miałaś problemu ze zniszczonymi włosami i wkurzasz się na dziewczyny które mają? nie mierz innych swoją miarą bo każdy ma inne włosy i niektóre dziewczyny naprawdę muszą natrudzić się aby ich włosy ładnie wyglądały. Nie piszę tego żeby było ci przykro, chcę po prostu ci coś uświadomić, więc mam nadzieję że nie będziesz zła :)
OdpowiedzUsuńNie jestem zła. Naprawdę cenię sobie uwagi i krytykę. Doceniam to, że chcecie naprostować niektóre posty na dobrą drogę. Spokojnie, niedługo ukaże się post, w którym szerzej wypowiem się w tym temacie, kiedy już się z nim bliżej zapoznam :)
UsuńDziewczyny chyba zawsze są niezadowolone z tego co mają :D ja np mam idealnie proste włosy, czego bardzo zazdroszczą mi znajome, za to ja wolałabym mieć burzę loków. :D
OdpowiedzUsuń