Postanowiłam, że dziś opowiem Wam wszystko o moich włosach: jak je pielęgnuję, czym rozczesuję, jakiego używam szamponu i wiele innych ciekawostek...
Zacznijmy od tego, że włosy zawsze były bardzo ważne zarówno dla mnie, jak i mojej mamy. Ona uwielbia mnie czesać w różne, fikuśne fryzury, które kiedyś Wam tu pokażę. Do 9 roku życia nie wiedziałam, kim jest fryzjer, ponieważ nigdy u niego nie byłam. Moje włosy sięgały za pupę i mama była z nich bardzo dumna. Mnie jednak męczyło wcześne wstawanie, tylko po to, aby ogarnąć fryzurę, dlatego po Rocznicy Komunii Świętej odwiedziłam salon fryzjerski i obcięto mi włosy na tzw. kacapkę. Zdecydowałam jednak, że nie chcę, aby poszły one do śmietnika, więc zostały sprzedane dla dzieci chorych na raka. Szczytny cel, byłam bardzo zadowolona. Później jednak moje poglądy się zmieniały. Raz chciałam wrócić do dawnej długości, a następnego dnia myślałam o kolejnym obcięciu. Teraz jednak postanowiłam (i zdania nie zmienię!) chcę mieć długie, piękne włosy! Ostatni raz obcięłam je w marcu 2014 na długość ,,do ramion'' i od tamtej pory tylko raz mama podcięła mi końcówki, miało to miejsce bodajże we wrześniu 2014. Spójrzcie, jak wyglądają na tę chwilę...
Teraz opowiem krok po kroku, co z nimi robię.
1. Mycie.
Włosy myję co 2-3 dni, ponieważ nie sądzę, żeby codzienne mycie dobrze na nie wpływało. Zawsze przecież można je związać i wyglądać równie atrakcyjnie, jak w rozpuszczonych. Szampony wybieram kierując się zapachem. Aktualnie stosuję Timotei with Jericho Rose ,,Moc i Blask'' dla włosów normalnych. Nie używam suszarki.
2. Pielęgnacja.
Po każdym myciu na wilgotne jeszcze włosy nakładam olejek regenerujący marki John Frieda. Widzę efekty stosowania go - moje włosy stały się lśniące, gładkie i przyjemne w dotyku. Produkt kosztuje około 25 zł i można go nabyć w drogeriach lub przez Internet.
Na suche włosy rano i wieczorem nakładam jedwab marki Delia Hair Fashion. Ma on cudowny zapach i sprawia, że włosy się nie elektryzują i nie puszą. Kosztuje około 30 zł w drogeriach.
3. Czesanie.
Włosy rozczesuję Tangle Teezer'em wtedy, kiedy mam na to ochotę. Szczotka ta masuje skórę mojej głowy, rozplątuje każdy kołtun i nie wyrywa aż tylu włosów, co zwykłe szczotki. Włosy wiążę zaś gumeczkami Invisibobble, które nie pozostawiają śladów, nie plączą i nie wyrywają włosów. Obydwa produkty można zakupić w drogeriach Douglas jak i w Internecie. Szczotka - 49 zł, gumki - 19 zł. Dodam jeszcze, że nienawidzę spania w rozpuszczonych włosach, dlatego zawsze wiążę je w luźnego warkocza, dzięki czemu nie wyłamują się one podczas snu.
4. Zapuszczanie.
Od jakiegoś czasu zapuszczanie włosów stałą się moją obsesją. Przez równy miesiąc regularnie piłam drożdże, a następnie przez niecałe dwa siemię lniane, poniżej podam przepisy na te magiczne mikstury. Jeśli chodzi o skutki tych produktów to muszę przyznać, że jestem naprawdę zadowolona. Moje włosy wyglądają teraz na zdrowsze, mniej się rozdwajają, szybciej rosną i wydają się być lśniące. Porównując oba lekarstwa zdecydowanie stawiam na siemię, ponieważ można go dodać do każdej potrawy, jednak preferuję tylko raz dziennie, codziennie. Drożdże zaś miały okropny smak i często po nich bolał mnie brzuch, dlatego zrezygnowałam. Kolejnym sposobem na zapuszczenie moich włosów jest masaż skóry głowy, który pobudza cebulki do wzrostu. Wykonuję go co wieczór przez dosłownie 5 minut. Bardzo przyjemna i relaksująca sprawa.
To już wszystko, jeśli chodzi o moje włosy. Mam nadzieję, że w pewien sposób pomogłam Wam w tej kwestii. Czekam na komentarze pod postem.
Pozdrawiam, Kasia.
Przepis na napój drożdżowy:
1/4 kostki drożdży pokruszyć w szklance, zalać wrzątkiem, odczekać około 15 minut, zamieszać, zatkać nos, wypić, natychmiast umyć zęby!
Przepis na siemię lniane:
1 łyżkę ziaren siemienia wsypać do garnuszka, zalać szklanką zimnej wody, gotować przez kilka minut, aż powstaną ,,gluty'', odczekać aż mikstura ostygnie, odcedzić, ziarna dodać do jogurtu, soku, zupy itd.
Po jedwabiu włosy nie stają się przylizane?
OdpowiedzUsuńNie, jeśli nakładamy go w niewielkich ilościach na same końcóweczki, ewentualnie od połowy długości. Jedna pompka wystarczy na jedno użycie:)
OdpowiedzUsuńdziękuję bardzo :*
Usuń